To, że młodzi ludzie nie posiadają jeszcze ogromnych pieniędzy nie oznacza wcale, że o nich nie myślą. Pewne cechy związane z młodością stanowią nawet o ich przewadze w kwestii podejmowania decyzji biznesowych względem osób starszych. Jedną z takich cech jest niewątpliwie skłonność do ryzyka. Jedną z głównych maksym świata finansjery jest twierdzenie, że kto nie gra, ten nie wygra. To na pozór oczywiste twierdzenie w świecie biznesu ma jednak swój specyficzny wydźwięk. Sprowadza się on do tego, że tylko osoby ze skłonnością do ryzyka mają szansę odnieść spektakularny sukces. Zdarzają się osoby, które twierdzą, że grając zapobiegawczo i kierując się ogólną koniunkturą też można zarobić. To oczywiście prawda, jednak nie ma co mydlić sobie oczu – zarobki te są dość mizerne. Szczególnie zaś taka taktyka nie sprawdza się w przypadku młodych osób, których wkład własny pozwala im na zakup niewielkiej ilości akcji i to raczej spółek spoza WIG20. Młodym jednak to nie przeszkadza – wiedzą, że śledząc notowania mogą przewidzieć także koniunkturę dla nieco mniejszych spółek, których sukces będzie znacznie bardziej dochodowy. Małymi kroczkami dogoni się w ten sposób wielkich inwestorów.
No related posts.
